Zaloguj się
Menu główne

Kolorowa surówka

Obiad bez dodatków coraz rzadziej gości na naszych stołach w domu. Czy to buraczki czy to ogórek kiszony. Ja tym razem postanowiłam przygotować suróweczkę z przeważającym ciepłym kolorem pomarańczowo-czerwonym.Taka mała oznaka upragnionej wiosny. Sałatka ożywi nasze posiłki, jest bardzo soczysta, a przede wszystkim bogata w witaminy. Z wielką checią podaję tego typu suróweczkę na niedzielne obiady czy też w powszednie dni.

Placuszki - racuszki dyniowe

Ponownie coś z ‘wynalazków’. Pomimo, że Halloween już minęło, postanowiłam uczynić coś z dynią – ma taki piękny kolor :-) Dynia – jak dawno jej nie jadłam , musiałam przypomnieć sobie jej cudowny smak! Nie wiem czy powinnam przekonywać Was do tego nietypowego smaku. Zapewne znajdą się zwolennicy tej przekąski, jak i przeciwnicy. Ale powiem Wam, że smak jest ‘nietypowy’. Nawet nie jestem w stanie go określić – mi smakowało. By się przekonać jak to naprawdę jest z tymi placuszkami, czy mam rację czy nie – pozostaje samemu przygotować i się przekonać :-) Ja osobiście jadłam dwie sztuki dziennie i wystarczyło - bardzo syte (z dodatkiem serka wiejskiego).

Owocowe szaleństwo

Ostatnio coś mnie korciło by zjeść sobie coś słodkiego, a zarazem coś co jest zdrowe. Wpadłam na pomysł by zrobić sałatkę owocową. W domu miałam połowę składników, resztę musiałam dokupić w pobliskim sklepie. Sałatka jest prosta w wykonaniu, z pewnością wszystkim będzie smakować: tym małym i tym dużym. Jeżeli niespodziewanie wpadną do Was goście, teraz macie już alternatywę.

Sałatka „na ryżowo”

Teraz ryż nie musi kojarzyć się nam z daniami kuchni chińskiej czy indyjskiej. Chciałabym dziś zaproponować Wam bardzo prostą w przygotowaniu sałatkę z dodatkiem makaronu ryżowego. Jest ona bardzo fajnym dodatkiem na spotkania w gronie znajomych czy rodziny. Świetnie komponuje się z mięsem. Nic więcej nie dodam, najlepiej samemu się przekonać.

Pierożki Calzone "Śmieszki" z nadzieniem pieczarkowym

Pierożki czy bułeczki, każdy ma na to swoją nazwę. W końcu i tak najważniejszy jest smak. Podobno przyrządzam pierożki w sposób doskonały. Do dziś nie wiem, czy konsumenci moich bułeczek mówią mi to z grzeczności czy tak jest naprawdę :) Jedynie wnioski mogę wyciągać z tego co widzę, a w zasadzie z tego co znika z półmisków (wcześniej były tam Calzone). Tym razem postanowiłam upiec pierożki z nadzieniem pieczarkowym z nutą papryki słodkiej. Następnym razem wyczaruję inne nadzienia ;)

Facebook